|
Bioetanol ma przyszłość w... Ińsku Buszujący w życie OKAZUJE się, że nie jest potrzebna ustawa o biopaliwach, by inwestować w budowę instalacji do produkcji biokomponentów do paliw płynnych i planować zyski. Przykładem tego może być budowana właśnie w Ińsku przez spółkę Bioetanol instalacja do produkcji biododatków. Papierowe biopaliwa 1 stycznia weszła w życie ustawa o biopaliwach. Ustawa pozostawała jednak martwa, bowiem producenci nie wprowadzili na rynek nowych produktów, czyli np. benzyny zawierającej więcej niż 5 procent biokomponentów. Kilka miesięcy później Trybunał Konstytucyjny uznał, że niektóre przepisy ustawy o biopaliwach naruszają konstytucję: łamią zasady wolnego rynku, godzą w prawa konsumentów i producentów. Sprzeczny z konstytucją jest nakładany na producentów obowiązek dolewania do paliw biokomponentów. Ustawa zdaniem trybunału odbiera też konsumentom prawo do informacji. Wyrok nie neguje samej idei biopaliw, podważa jednak kompetencje autorów ustawy, o której (była już w trzech wariantach) mówiło się "legislacyjny bubel". W obrocie detalicznym w Polsce są jednak już od dawna paliwa z zawartością biododatków (do 5 procent). Benzynę z biokomponentami sprzedaje od końca lat 90. między innymi Lotos i PKN Orlen. Dystrybutory nie są jednak oznakowane. Producenci uważają, że ich produkty z biododatkami są bezpieczne dla silników. Trybunał Konstytucyjny nie rozstrzyga kwestii, czy biopaliwa (powyżej 5 proc. biododatków) szkodzą silnikom, czy nie, lecz czy regulacje dotyczące produkcji i obrotu tymi produktami zgodne są z konstytucją, czy nie naruszają praw obywateli. Na stacjach benzynowych największych producentów paliw w Polsce nic się nie zmieniło. Nie pojawiły się dystrybutory z oznaczeniem świadczącym o zawartości biokomponentów w paliwie. I tak na przykład na stacjach grupy Lotos sprzedawana jest benzyna z dodatkiem bioetanolu, którego zawartość nie przekracza 5 proc., waha się od 4,5 do 4,7 proc. Zresztą Lotos produkuje benzynę z biododatkiem już od końca lat 90. Także PKN Orlen SA już od kilku lat sprzedaje benzynę z dodatkiem biokomponentów o zawartości poniżej 5 procent. 60 procent produkowanej przez koncern benzyny posiada taki dodatek. Potrzeba matką wynalazków. Bioustawą zajęli się, niestety, politycy i ci, którym nie zależało na jej wprowadzaniu. Stąd taki, a nie inny obrót spraw usłyszeliśmy od jednego z przedsiębiorców, który interesuje się inwestycją w Ińsku. Jednak, by zająć się produkcją na przykład bioetanolu, nie trzeba czekać na "bioustawę", choć jako spójny i zgodny z konstytucją akt prawny, na pewno by się przydała. Istnieje bowiem już od 1992 roku polska norma dopuszczająca dodawanie do benzyny bioetanolu. Drugim czynnikiem, który sprzyja inwestowaniu w tworzenie instalacji do produkcji bioetanolu jest "parcie od dołu". Otóż obecne ceny skupu żyta, którego używa się do produkcji tego dodatku do benzyn są niekiedy niższe niż koszt produkcji (220-230 zł za tonę, to jest o kilkadziesiąt złotych mniej niż koszt produkcji w niezbyt nowoczesnych polskich gospodarstwach). Zakład produkcji bioetanolu daje rolnikom możliwość zawarcia kontraktów wieloletnich i wyższe ceny skupu, a to wystarczy, by leżące dotychczas odłogiem pola w okolicach Ińska zafalowały na wietrze łanami złocistego żyta. Są jeszcze dwa inne czynniki, które sprzyjają mimo braku ustawy inwestowaniu w technologię do produkcji biokomponentów galopujący wzrost cen ropy naftowej na światowych giełdach oraz polityka energetyczna Unii Europejskiej, do której już należymy preferencje dla odnawialnych źródeł energii. Dlatego zdecydowaliśmy się zainwestować w budowę instalacji do produkcji bioetanolu w odnawialne źródła energii powiedziała Teresa Działoszewska, burmistrz Ińska. Firma Bioetanol sp. z o.o. została założona 14 sierpnia 2002 r. przez kilkunastu udziałowców, wśród których są między innymi: Związek Gmin Ińskiego Parku Krajobrazowego, Starostwo Powiatowe w Łobzie, lokalni przedsiębiorcy, jak również grupa 98 rolników rozsianych na terenie od Kołobrzegu po Stargard. Żyto wygrało z ziemniakami Produkcja bioetanolu z ziemniaków jest zdaniem naszych rozmówców technologicznie bardziej kłopotliwa. Surowiec ten okazał się ponadto mniej wydajny niż żyto. Poza tym, problemy ze zbytem żyta sprawiły, że inwestorzy zdecydowali się na zakup technologii do produkcji bioetanolu z tego surowca. Inwestycja planowana była pierwotnie w Runowie Pomorskim. Ostatecznie jednak zdecydowano się na teren i obiekty zajmowane niegdyś przez PGR w Ińsku. 28 sierpnia starostwo w Stargardzie Szczecińskim wydało pozwolenie na budowę. Fabryka produkcji bioetanolu powstaje na terenie byłej tuczarni. W starej chlewni zlokalizowane zostaną pomieszczenia biurowe. Na terenie około 3 ha zmieścić się muszą: baza magazynowa, suszarnia, magazyn składników chemicznych, kotłownia i oczywiście sama instalacja. Recepcja i biurowiec w dawnej chlewni są już właściwie gotowe. Trwają prace przy wylewaniu fundamentów pod budowę instalacji do produkcji bioetanolu. W najbliższy poniedziałek rozpocznie się budowa kotłowni. W tej chwili spółka przy budowie fabryki zatrudnia około 30 pracowników. Korzysta z usług miejscowych podwykonawców. Koszty ściśle tajne... Na pytanie o koszty budowy zakładu, burmistrz Działoszewska nie odpowiada. Dowiedzieliśmy się jedynie, że udziałowcy zaoszczędzili "miliony złotych" decydując się na zakup od polskiej firmy Konsultant z Poznania projektu linii technologicznej opracowanej przez Instytut Fermentacji w Poznaniu. Jest to jak twierdzą przedstawiciele spółki jedyna w Europie technologia "bezściekowa", która umożliwia przerabianie 100 procent produktów ubocznych. Skalę przedsięwzięcia oddaje jednak informacja, że koszt zakupu instalacji od niemieckiej firmy, która zgłosiła się z ofertą, wyniósłby około 125 mln złotych. Na razie jak zapewnia pani burmistrz spółka korzysta jedynie z własnych środków. Nie dowiedzieliśmy się, czy jednak nie będzie zmuszona skorzystać z kredytów, nim oddana zostanie do użytku pod koniec sierpnia 2005 roku. Pytanie jest tym bardziej istotne, że znaczne środki będą spółce potrzebne na rozruch zakładu, jak również na zakup surowca. Obecnie spółka prowadzi kontraktacje. Podpisała już umowy z rolnikami na zakup 15 tys. ton żyta. Rocznie firma będzie potrzebowała około 60 tys. ton tego surowca. Na dostawach skorzysta około 1 tysiąca rolników. To przedsięwzięcie ma wiele zalet: rolnicy zarobią na sprzedaży żyta, spółka stworzy nowe miejsca pracy, gmina skorzysta pobierając podatek od nieruchomości, zyska również środowisko naturalne ze względu na właściwości bioetanolu powiedziała Teresa Działoszewska. Ruch na rynku pracy W gminie Ińsko rozpoczęły się już szkolenia dla około 130 osób zainteresowanych pracą w wytwórni bioetanolu. W sumie przy produkcji w firmie pracę znajdzie 107 osób. Kolejne 30 miejsc pracy powstanie w firmach transportowych, które będą współpracowały ze spółką Bioetanol. Więcej pracy będą mieli również miejscowi rolnicy, którzy już zapowiadają zwiększenie areału zasiewów. To ważne dla gminy (niecałe 4 tys. mieszkańców), w której stopa bezrobocia wynosi około 28 procent. Burmistrz Ińska podkreśla, że gminie zależy na przyciągnięciu inwestorów. Zauważa, że obok funkcji typowo turystycznej z którą Ińsko kojarzone jest od lat, miasto ma szansę być również ośrodkiem przemysłowym, "gdzie pracę będzie mógł mieć każdy, kto chce pracować". Zalążkiem takiej dzielnicy przemysłowej jest wschodnia część tej miejscowości, gdzie działa jeden z największych w Europie zakład produkujący węgiel drzewny firmy GryfScand zatrudniający 44 osoby. Kolejne miejsca pracy tworzy już tam Bioetanol sp. z o.o. Roman CIEPLIŃSKI - Kurier Szczeciński, 1 października 2004 |
|
Kurier Szczeciński o naszym projekcie |
|
Benzynę z biokomponentami sprzedaje od końca lat 90. między innymi Lotos i PKN Orlen |






|
KONSULTANT Biuro Inżynierskie |
|
Wiedzieć więcej ... |
